Dodano: 2008-10-07 14:50
| amorphous napisał(a): |
| [quote:d17714184b="ganzallein"]to ciekawe ,naprawde myślisz ze są ludzie ktorzy sluchają danego zespolu tylko dlatego że jest na topie a nie dla muzyki jaką gra? |
Naprawde. Mało tego sa ludzie, którzy MOWIA że słuchaja danego zespołu, ze wzgledu na to ze jest na topie lub wrecz przeciwnie - ze jest mało znany.
Wybierz sobie trzy kapele, ktorych nikt nie zana. Muzyka musi byc koniecznie masakryczna - taka ktorej sluchac przy zdrowych zmyslach sie nie da. Nazwa niech bedzie ciężka do wymowienia też - pozwoli to zapobiec kolejnym pytaniom. Od biedy nazwy te można na poczekaniu wymyslec. [/quote:d17714184b]
Haha, jakbym czytał wypowiedzi ludzi na Duskforest Kinderattack! Coś mi mówi, ze to czytałeś chłopie :D
Stronka genialna, polecam każdemu, kto zna się troszkę na blacku
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2008-12-30 13:34
| sums napisał(a): |
| [quote:fb03258c0a="Wampgirl"]
Ja również wolę klasyczny gotyk tzn. taki bez użycia nadmiernej ilości elektroniki. Ale nie powiem bardzo też lubię elektronicznych przedstawicieli sceny dark independent: Blutengel, Gothminister czy chociażby Diary Of Dreams. Uważam że tacy artyści również mają wiele do przekazania i mogą wiele wnieśc do gatunku. Ponadto myślę że gotyk będzie bardziej rozwijał się w tym właśnie gatunku. Chociażby można to zauważyc na przykładzie Castle Party ...z roku na rok coraz więcej muzyki do bałnsu:) niż gothic rockowej czy metalowej. |
moim zdaniem! Bo to wszystko co tu piszecie nie powinno zostać krytykowane, ponieważ to wszystko jest dyskutowaniem o gustach a wiadomo o takowych sie nie dyskutuje. Można wyrazić swoje zdanie na ten temat.
Tak wiec dla mnie muzyka gotycka ma taki wzór.
Dusz + ciało.
Duszą muzyki gotyckiej jest to co autor chce przekazać nam lub ludziom o podobnych uczuciach, którzy go zrozumieją... czyli duszą muzyki jest tekst.
Ciało natomiast jest to oprawa muzyczna w jakiej autor chce obsadzić swą duszę, czyli można nazwać to stylem. Wiadomo każdy ma swój styl prawda? Co za tym idzie każdemu podoba sie co innego. Wiec dalej, niejedni lubią muzykę elektroniczną, inni klasyczne brzmienie gotyku, jeszcze dla innych gotykiem może być muzyka klasyczna, ponieważ taką ją sobie wyobrazają. Moim zdaniem każdy właśnie autor piosnki chciałby by zrozumiało go grono osób o uczuciach takowych co i samego autora rusza.
Dlatego tak sądze że gotyk dzieli się na muzyke klasyczno-gotycką, elektroniczną i itp, ponieważ jest (brzydko mówiąc) zapotrzebowanie na taką. Jest zrozumienie.
I dla mnie może muzyka się zmieniać. Ja jestem wierny swoim gustom muzycznym i wiem że zespoły które ubóstwiam nadal będą tworzyć tak jak np 10 lat temu ponieważ Oni wiedzą że mają swoich fanów którzy rozumieją ich muzykę i chcą jej słuchać.
Nie wiem czy ktoś zgodzi się ze mną czy nie, wyraziłem to wszystko ponieważ chciałem podzielić się z Wami tym czym dla mnie jest muzyka. Możliwe że jest ktoś taki kto myśli podobnie do mnie, lub ktoś taki dla kogo moja teoria jest błędna i nie zgadza się z nią.
Natomiast trzymając się zadanego na początku pytania pytania osobiście wolę melancholijne i ciężkie(choć niezawsze ciężkie) brzmienia, smutne melodie, romantyczne i mistyczne historie przemieszane z magią organów czy klawiszy.
Et in Arcadia ego
Dodano: 2016-07-10 20:06
Hmm, patrząc z perspektywy 10 lat jakie minęły od zadania tytułowego pytania: kierunek jaki był taki dalej jest - żaden - bo nikt gotykiem nie steruje. W ogóle w 2016 dalej widać te same niewiadome, tendencje do ciążenia w stronę elektroniki i problemy co w 2006. Czyżby oznaka zastoju? No może nasiliła się conajwyżej sprawa - "gotyku jako formy cosplayu" za sprawą portali społecznościowych typu fb czy instagram i inne tego typu.
Co do spraw lokalnych to gotyk w Polsce patrząc po losie mniej lub bardziej cyklicznych imprez zamiera.
Ale w sumie czego kurczowo trzymać się muzycznie postpunku? W latach 80tych gotyk nie miał żadnych granic wyraźnych. W klubach leciało tak Sisters of Mercy, jak Depeche Mode czy David Bowie. Gotyk to był bardziej społeczny manifest pewnej postawy życiowej, a klimaty postpunkowe były mu wtedy najbliższe. Podobny ruch w USA w obrębie punku dał deathrock. Muzyka tych ludzi jednoczyła, ale nie była wszystkim. Czyżby przez te lata wyparowało właśnie to pozamuzyczne spoiwo?
Dodano: 2016-07-11 06:35
| Wampgirl napisał(a): |
| Dlatego dla mnie lekkim kosmosem jest istnienie sporej rzeszy ludzi, która jest w stanie słuchać i jednego i drugiego ( wyżej wymienionych nurtów ). Elektronikę jako taką toleruję niezmiernie rzadko, np. na krążku "Assembly" Theatre of tragedy, ale tam jest to na tyle wysublimowane i specyficzne, że nie godzi w moje poczucie estetyki. |
To chyba jestem z kosmosu, bo lubię zarówno gitarowe, jak i elektroniczne rzeczy, byleby były DOBRE. Jeśli np. miałabym do wyboru kiczowate pseudogoth klimaty, takie, jak np. Bratstvo Luny czy jakieś nowsze zespoły z babkami na wokalu, które są bardziej interesujące wizualnie niż wokalnie, a takich tuzów dark electro, jak PNAZER AG czy :Wumpscut:, to jasne, że wybiorę tych drugich.
Nie marudź, bo cyckiem walnę.
Dodano: 2016-07-11 10:14
| Wampgirl napisał(a): |
| Dlatego dla mnie lekkim kosmosem jest istnienie sporej rzeszy ludzi, która jest w stanie słuchać i jednego i drugiego ( wyżej wymienionych nurtów ). Elektronikę jako taką toleruję niezmiernie rzadko, np. na krążku "Assembly" Theatre of tragedy, ale tam jest to na tyle wysublimowane i specyficzne, że nie godzi w moje poczucie estetyki. |
Oj proszę... nie szufladkujcie aż tak bardzo gatunków muzycznych i nie ograniczajcie swoich gustów tylko dlatego że coś jest bardziej/mniej gotyckie. Osobiście wychodzę z założenia że można (i nawet zdrowo jest) słuchać wszystkiego co się uchu podoba, a dobra elektronika to jest to!
Wygląda to trochę tak jakbym słuchając Psyclon Nine nie byłbym w stanie posłuchać Sistersów? Śmieszne
Zdarza mi się posłuchać "Evinty" My Dying Bride, a zaraz po niej włączyć Gorgoroth
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2016-07-11 10:25
Normalnym jest słuchanie tego co ci się podoba.
Niesłuchanie wyłącznie dlatego, że ustaliłeś sobie zasadę "tego nie słucham, bo to poniżej godności bycia członkiem jakiejś grupy" jest dziecinne i niedojrzałe.